
W okresie stanu wojennego Adam Michnik uwazany byl przez znaczna
czesc Polski solidarnosciowej za wyrocznie i ostateczny autorytet intelektualny.
Duza sympatie zyskaly jego listy z wiezienia do Jaruzelskiego i Kiszczaka.
Walka z polskim szowinizmem i nacjonalizmem, lustracja i dekomunizacja,
koscielnym konserwatyzmem i obskurantyzmem sprawila, ze stracil dawna
popularnosc. Zyskal za to potezna gazete i nowych przyjaciol - Kiszczaka,
Jaruzelskiego, Urbana.
Korzenie
Wywodzi sie z rodziny o silnych tradycjach komunistycznych - "liberalnej
zydokomuny", jak sam to okreslil w "Powsciagliwosci i pracy".
Jego matka, Helena Michnik byla dzialaczka Zwiazku Niezaleznej Mlodziezy
Socjalistycznej "ZYCIE". Organizowala rowniez komunistyczne
harcerstwo "Pionier", zostala nawet za to aresztowana w 1925
r.
Ojciec, Ozjasz Szechter w II Rzeczpospolitej byl wysokim dzialaczem
Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy, ktora byla autonomiczna czescia
Komunistycznej Partii Polski. Program KPP zakladal oderwanie od Polski
niektorych ziem m.in. Gornego Slaska i Pomorza. Z ruchem komunistycznym
zwiazany byl od czasow I wojny swiatowej. Adam Michnik w ksiazce "Miedzy
panem a plebanem" wspomina: ... Rodzina ojca to byli tradycyjni,
religijni Zydzi. ... Jego ojciec byl rzezakiem. ...On byl pierwszym,
ktory wystapil z gminy. Dla komunizmu zerwal z cala swoja tradycja.
Wyrwal wlasne korzenie i odszedl do zupelnie innego swiata.
Roman Werfel w ksiazce "ONI" mowi, ze Szechter w przedwojennym
Lwowie byl wielkim czlowiekiem. Jan Marszalek w ksiazce "Jurczyk
kontra Walesa" stwierdza, na podstawie rozmow z przedwojennymi
oficerami polskiego wywiadu, ze Szechter poczatkowo nalezal do austriackiej
siatki terrororystycznej A.K.Barola (ps. Wladyslaw Sawko), ktora przejeli
pozniej bolszewicy: W czasie wojny polsko-bolszewickiej Barol wraz
z cala siecia agentur antypolskich dzialajacych na tylach wroga i w
samym sercu bialopolakow nie ogranicza sie tylko do zbierania informacji
o charakterze szpiegowskim, ale tworzy we Lwowie i okolicach czerwona
partyzantke.
Stanislaw Moscicki(bratanek prezydenta), przedwojenny "dwojkarz",
wspomnial w rozmowie z J. Marszalkiem, ze rozpracowywal m.in. Komunistycznej
Partii Zachodniej Ukrainy: Przez jakis czas chadzalem tymi samymi drogami,
co ojciec Adama Michnika - Ozjasz Szechter, ktory byl jednym z zalozycieli
KPZU, jej glownym ideologiem i czlonkiem Biura Politycznego tejze najbardziej
antypolskiej agentury Stalina. Szechter mial swoja skrzynke kontaktowa
w Wiedniu, gdzie spotykal sie z niejakim Barolem. ... Szechterem opiekowal
sie moj przyjaciel.
W latach trzydziestych Barol nadzorowal z Wiednia operacje "kon
trojanski" czyli werbunek polskich oficerow dla Sowietow. Pozniej,
rozszyfrowany przez Austriakow, ucieka do Moskwy, wchodzi nawet do
wladz partii komunistycznej.
W 1930 r. Szechter razem z innymi dzialaczami zostal aresztowany i
osadzony w urzedzie sledczym w Lucku. Jozef Mutzenmacher vel Jan Regula
w "Historii KPP" podaje, ze dzialacze KPZU zostali aresztowani,
gdyz tworzyli zbrojne bojowki i usilowali wywolac zamieszki w Malopolsce
Wschodniej.
W 1933 r. w czasie przesluchania przez sedziego Szechter zeznal, ze
byl torturowany i bity. Jednak Regula pisze, ze wielu aresztowanych,
w tym Szechter ps.Jerzy zlamalo sie w casie sledztwa i zlozylo zeznania
obciazajace innych. Wkrotce zapragneli zrehabilitowac sie wobec partii
i zaczeli przesylac na wolnosc listy z wiezienia tzw. grypsy z wymyslonymi
historiami o biciu, gwalceniu etc. W wiezieniu Szechter siedzial osiem
lat, m.in. przebywal w jednej celi z Edwaredem Ochabem (po 1945 r.
m.in. wiceminister MON i szef GZP LWP, a w 1956 r. I sekretarz KC PZPR)
Michnik wspomina, ze ojciec wiare w komunizm stracil w 1936 r. po procesach
moskiewskich. Jednak po wyjsciu z wiezienia Szechter dalej nalezal
do scislego kierownictwa KPZU, sprawowal funkcje instruktora KC.
Rodzice Michnika wojne przezyli na terenie Zwiazku Sowieckiego. Jacek
Kuron wspomina, ze po wojnie zachowywali sie oni bardzo przyzwoicie.
Szechter pracowal jako redaktor w wydawnictwie "Ksiazka i Wiedza".
Jednak Jan Marszalek w ksiazce "Jurczyk kontra Walesa" podaje,
ze po 1944 r. Szechter pelnil funkcje kierownika wydzialu KC PPR ds.
zydowskich, a takze byl zastepca komendanta UB w Szczecinie. Informacje
podane przez Marszalka do tej pory nie zostaly zdementowane.
Czerwone dziecinstwo
Rodzina ta nalezala do elity partyjnej. Przyrodni brat Adama, Stefan
Michnik ukonczyl z wynikiem bardzo dobrym oficerska szkole prawnicza
Duracza. W 1951 r. zostal asesorem w Wojskowym Sadzie Rejonowym w Warszawie.
Pozniej szef zarzadu sadownictwa zezwolil mu na przewodniczenie w rozprawach
sadowych. Wchodzil w sklad sedziowski w wielu procesach, m.in. w dziewieciu
rozprawach procesu Tatara. Sadzil m.in. mjra Zefiryna Machalle i plka
Maksymiliana Chojeckiego, ktorych skazano na kare smierci. Uzasadnienie
wyroku mjra Machalli brzmialo: ...oskarzony kierowal sie nienawiscia
do mas pracujacych narodu i wola przywrocenia ustroju wyzysku i rzadow
zdrady narodowej.
Porucznik Michnik rowniez osobiscie nakazal w 1953 r. wykonanie wyroku
smierci na rotmistrzu Andrzeju Czaykowskim, cichociemnym i dowodcy
batalionu "Rys" w Powstaniu Warszawskim. Stefan Michnik byl
takze kierownikiem gabinetu katedry wojskowo-prawniczej w Akademii
Wojskowo-Politycznej, jak rowniez instruktorem w Zarzadzie Sadownictwa
Wojskowego. W 1956 r. awansowal do stopnia kapitana, rok pozniej sam
odszedl z wojska.
Adam Michnik w ksiazce "Miedzy panem a plebanem" mowi: Kiedy
zapadaly najgorsze wyroki, Stefan byl dwudziestoparoletnim czlowiekiem,
ktory niewiele rozumial z tego, co sie dzialo. Naturalnie to go nie
usprawiedliwia, ale nie uzasadnia tez az takiego eksponowania jego
roli w stalinowskich zbrodniach sadowych. Walono w niego, zeby zdyskredytowac
mnie.
Helena Michnik byla autorka obowiazujacych w szkolach podrecznikow
historii. We wstepie do jednego z nich pisala: Nie wystarczy np. powiedziec,
ze Kosciol byl glowna podpora feudalizmu, trzeba to udowodnic. Udowadniac
bedziecie w ten sposob: Kosciol byl glowna podpora feudalizmu poniewaz:
1) glosil, ze wladza krolewska pochodzi od Boga, a wiec poddanym nie
wolno sie buntowac; 2) karal klatwa koscielna i smiercia wszystkich
wystepujacych przeciwko panujacym stosunkom spolecznym; 3) urzadzal
krucjaty przeciwko ruchom ludowym (np. przeciw albigensom we Francji,
husytom w Czechach itd.); 4) zwalczal postepowa nauke, gdyz podwazala
ona panujacy ustroj (potepienie nauki Kopernika, Galileusza itd.);
5) rozbrajal rewolucyjna walke mas ludowych gloszac, ze ci ktorzy cierpia
na tym swiecie, beda zbawieni po smierci itd.
Jeszcze w 1990 r. A. Michnik stwierdzil w wywiadzie dla "Polityki
Polskiej": Kiedys prof. Manteuffel uzyl sformulowania, ze podreczniki
dla mlodziezy byly w PRL-u konstruowane tak jakby pisal je niezyczliwy
Polsce cudzoziemiec. Otoz podrecznik mojej matki - zwlaszcza z perspektywy
czasu i na tle innych ksiazek tego typu - wolny jest od takich paskudztw.
Sila rzeczy, urodzony 17 pazdziernika 1946 r. Adam Michnik nie mogl
byc inaczej wychowywany niz na prawdziwego komuniste. W szkicu "Cienie
zapomnianych przodkow" pisal: Urodzony juz po wojnie, traktowalem
otaczajaca mnie rzeczywistosc jako cos zupelnie naturalnego, jako swiat
oparty na prawdzie i sprawiedliwosci. Najpewniej bylem nietypowy. Inni
mieli inne doswiadczenia.
Duzy wplyw na poglady Michnika wywarli rodzice. Matke charakteryzuje
jako niezwykla polska patriotke dreczaca go swoim patriotyzmem: "w
obrebie historiografii marksistowskiej reprezentowala ona - w pewnym
sensie - skrajny ton patriotyczny, co z kolei mnie uwarunkowalo negatywnie,
budzac szybko odroch buntu. Poniewaz podobnych rzeczy uczylem sie w
szkole - ze w Polsce wszystko bylo najlepsze - wiec zaczalem sie interesowac
marksizmem, Roza Luksemburg.
Z domu wyniosl bardzo krytyczne poglady o Pilsudskim i II Rzeczypospolitej:
Nie upewniano mnie nigdy w domu, ze zyje w najlepszym ze swiatow, ale
i nie wspominano przy mnie, jak to dobrze bylo przed wojna. Bo nie
wszystkim przed wojna bylo dobrze. W tej niepodleglej Polsce byli ludzie
biedni, ponizeni, skrzywdzeni i przesladowani. Komunistami stawali
sie nie dla pieniedzy i posad rzadowych, ale dla godnego zycia. Dlatego
moze nigdy nie przeciwstawialem zlej Polsce powojennej dobrej Polski
przedwojennej. I dzis zreszta tego nie robie. Na moja owczesna wizje
przedwojennej Polski kladl sie ogromnym cieniem ten, ktory nia rzadzil:
Jozef Pilsudski, dyktator odpowiedzialny za Brzesc i Bereze, tworca
faszystowskiej konstytucji, wrog postepu.
Nauki druha Kuronia
W 1957 r. wstepuje do "czerwonego harcerstwa" Jacka Kuronia.
Okres walterowski wspomina z duzym sentymentem: ...nastroj komsomolskich
idealistow, ten klimat uniwersalizmu i zbratania,te pogarde dla niecheci
na tle rasowym czy plemiennym - znam to wszystko, nalykalem sie tego
jako dzieciak w "walterowskim czerwonym harcerstwie"... Nie
umiem bez sentymentu myslec o tej gromadce dziewczat i chlopcow, ktora
latem 1958 roku, w czerwonych chustach, nawiedzala chlopskie zagrody
spiewajac piosenki po rosyjsku i zydowsku. Bylo w tym jakies bezczelne
wyzwanie rzucone potocznej mentalnosci, bylo tez jakies glebokie niezrozumienie
pokaleczonej narodowej pamieci, ale byla tez i ta cudowna aura zbratania,
dzieki ktorej nikt z nas nie czul sie w tym gronie intruzem. ... Nigdy
potem nie mialem juz tego poczucia bezpieczenstwa, tej pewnosci, ze
nikt nikomu nie rzuci w twarz: "ty wstretny zydzie'.
Wychowanie rodzinne oraz dzialalnosc w druzynie walterowskiej sprawily,
ze Adam wczesnie polknal politycznego bakcyla. W osmej klasie na wagary
chodzil do Biblioteki Narodowej. Tam czytal paryska "Kulture",
ksiazki Milosza, Herling-Grudzinskiego itp. W tym czasie przezyl szok,
wrocil przyjaciel ojca z dwudziestoletniego zeslania z Kolymy: ...nagle
dowiedzialem sie, ze przyzwoitych komunistow trzymali na Syberii. Nie
umialem tego zrozumiec. Potem moja stryjeczna siostra wyszla za maz
za czlowieka, ktory za to, ze byl zolnierzem AK, spedzil dziesiec lat
na Syberii.
Jesienia 1961 r. Andrzej Berkowicz, "przyszywany kuzyn",
wprowadzil go na zebranie Klubu Krzywego Kola. Kilka tygodni pozniej
Michnik bierze udzial w pogrzebie Henryka Hollanda: Poszedlem tam przeciw
wladzy i przeciw wladzy spiewalem tam Miedzynarodowke. Dzieki Berkowiczowi
poznaje rowniez wtedy Jerzego Urbana, wowczas mlodego dziennikarza
krytycznie nastawionego do rzadow Gomulki.
Po zamknieciu KKK Michnik tworzy, za rada Jana Jozefa Lipskiego, mlodziezowy
klub dyskusyjny. Pomaga mu prof.Adam Schaff, czlonek KC i czolowy ideolog
partii komunistycznej: ...poszedlem do prof.Adama Schaffa i powiedzialem
mu: "Panie profesorze, ja chce zalozyc klub dyskusyjny".
... powiedzial: "OK, jesli chcesz miec klub, to bedzie klub. Tu
na uniwersytecie bedziecie mieli klub, wy uczniowie warszawskich liceow.
A gdyby ktos wam robil klopoty, to powolaj sie na mnie." Wtedy
nie bylo odwaznych,to byl rok 1962, zeby nie sluchac Schaffa. I w ten
sposob pod egida Schaffa powstal klub dyskusyjny.
Michnik spotyka sie jeszcze z owczesnym I sekretarzem komitetu uczelnianego
Zwiazku Mlodziezy Socjalistycznej Stefanem Mellerem oraz Aleksandrem
Smolarem. Po tych rozmowach powstaje przy uniwersyteckim ZMS Miedzyszkolny
Klub Dyskusyjny, zwany rowniez Klubem Poszukiwaczy Sprzecznosci. Omawiano
tam takie problemy jak wkroczenie wojsk sowieckich do Polski 17 IX,
historie KPP, procesy moskiewskie, teorie nowej rewolucji proletariackiej
itd.
Prelegentami byli m.in. Zygmunt Bauman, Bronislaw Baczko, Jacek Kuron,
Leszek Kolakowski, Karol Modzelewski. Klub skupial okolo stu osob m.in.
Jana Litynskiego, Jana Kofmana, Jana Grossa, Andrzeja Titkowa, Irene
Grudzinska. Michnik wszedl w sklad zarzadu klubu. Jerzy Eisler podaje,
ze czlonkowie klubu, ktorzy wywodzili sie z walterowcow, zainteresowani
byli mysla polityczna Trockiego. Latem 1963 r. klub zostal rozwiazany,
a Michnika osobiscie zaatakowal Wladyslaw Gomulka
W 1964 r. po zdaniu matury rodzice funduja mu wycieczke Wieden-Monachium-Rzym-Paryz.
Poznaje wtedy m.in. Jerzego Giedroycia, Tadeusza Nowakowskiego oraz
Jana Nowaka-Jezioranskiego, rozmawial takze z wloskimi komunistami
i z francuskimi trockistami.
Gomulka - nie, Trocki - tak ...
Jesienia rozpoczyna studia na wydziale historycznym UW. Wlacza sie
w dzialalnosc kolek samoksztalceniowych skupionych wokol Modzelewskiego
i Kuronia. Srodowisko to nadal interesowalo sie ideologia Trockiego:
...nie bede ukrywal, ze cos mielismy wspolnego z Trockim - wspomina
Michnik - ale z syjonizmem nic. Co mielismy wspolnego z trockizmem
? ...mielismy kontakty z trockistami. Przyjezdzali do Polski mlodzi
ludzie z SCR (Liga Trockistowska), ktorzy mowili, ze sa zbuntowanymi
marksistami przeciwko stalinowskiej ortodoksji we francuskiej partii.
Co bylo dla nas atrakcyjne w ich mysleniu ? To, ze dzieki trockizmowi
mozna bylo byc zbuntowanym, antysowieckim, a jednoczesnie byc komunista-marksista.
Druga ich cecha charakterystyczna byl skrajny, wojujacy ateizm: W gronie
komandoskim wciaz uwazalismy Prymasa za naszego przeciwnika - mowi
Michnik w ksiazce "Miedzy panem a plebanem" - w gruncie rzeczy
sojusznika Gomulki, zagrozenie polskiej wolnosci i ostatnia podpore
PZPR. ... Uwazalem, ze kardynal Wyszynski jest politykiem reakcyjnym,
wstecznym i w gruncie rzeczy jest to sojusznik Gomulki.
Dokladniej swoje poglady z tamtych lat przedstawil w ksiazce "Kosciol,
lewica, dialog": Uwazalismy Kosciol za zawade na drodze rozumu
i postepu i nie przychodzila nam do glowy mysl o potrzebie obrony praw
obywatelskich ludzi Kosciola. Jak moglismy bronic swobod religijnych
skoro sadzilismy, ze sa to po prostu swobody krzewienia przesadow,
magii i zabobonow, uwazalismy religie za relikt epoki zacofania i ciemnogrodu,
sadzilismy, ze kazdy czlowiek wierzacy, a juz z pewnoscia kaplan ma
jakis defekt osobowosci, ze - w gruncie rzeczy - wiara, a tym bardziej
kaplanstwo jest rodzajem duchowego kalectwa.
Michnik szybko stal sie liderem jednej z grup studenckich zlozonej
m.in. Jana Litynskiego, Seweryna Blumsztajna, Jana Grossa, Ireny Lasoty,
Roberta Mroziewicza, Barbary Torunczyk, Aleksandra Perskiego, Wiktora
Nagorskiego, Andrzeja Duracza.
Z "Miedzynarodowka" na ustach
Kiedy w marcu 1965 r. aresztowano Kuronia i Modzelewskiego, zatrzymani
zostali takze zwiazani z nimi studenci m.in. Blumsztajn, Michnik, Nagorski,
Kofman. Michnika zwolniono po dwoch miesiacach. Wysyla wtedy na Zachod
kopie "Listu...", jeden do "Kultury", drugi do
Ligi Trockistowskiej. Sluzba Bezpieczenstwa wywierala naciski na wladze
uniwersytecie, aby relegowaly tych studentow. Michnik juz od 27 marca
byl zawieszony w prawach studentach. Mimo to nie przerywa dzialalnosci,
zbiera pieniadze dla rodzin uwiezionych autorow "Listu otwartego
do partii". W trakcie procesu Kuronia i Modzelewskiego Michnik
organizuje demonstracje pod sala sadowa:
...W dniu ogloszenia wyroku przed sala zgromadzilo sie okolo szescdziesieciu
osob. Miedzy innymi obecni byli Michnik i Nagorski, Weiss, Blumsztajn,
Czechowski i Stodolniak. W czasie wprowadzania oskarzonych na sale
Michnik i kilka innych osob z tlumu krzyczeli: "Jestesmy z wami".
Nastepnie probowali sila wedrzec sie na sale. ... W trakcie wyprowadzenia
Modzelewskiego i Kuronia po ogloszeniu wyroku Michnik i Nagorski wskoczyli
na lawke i zaintonowali Miedzynarodowke. Piesn te zgromadzeni podchwycili
- donosil wladzom uczelni komendant MO ds. bezpieczenstwa plk B.Galczewski
w Warszawie.
19 czerwca po zorganizowanej przez niego demonstracji przy grobie Zygmunta
Modzelewskiego, egzekutywa komitetu uczelnianego zwrocila sie do prorektora
o relegowanie Michnika z uczelni.
W listopadzie rozpoczelo sie na uczelni postepowanie dyscyplinarne
przeciwko osmiu studentom, rowniez Michnikowi. Zarzucono mu m.in. nielegalna
dzialalnosc, przewiezienie wydawnictw emigracyjnych z Zachodu. Komisja
zawiesila go na rok w prawach studenta.
Michnikowe argumenty
W tym czasie Michnik zaczal wspolpracowac z tygodnikiem "Argumenty".
Opublikowal m.in. wywiad z prof.Konstantym Grzybowskim o roli Kosciola.
Oto fragmenty tej rozmowy:
Pyt.: Jak okreslilby Pan Profesor stosunek Kosciola do rewolucji socjalistycznej,
jaka dokonala sie w naszym kraju ?
Odp.: Kosciol rewolucje ludowa przyjal wrogo, nie rozumial na czym
polegala istota zmian w latach powojennych. ...
Pyt.: A jak Pan Profesor ocenia dzisiaj role Kosciola w Polsce ?
Odp.: Kosciol jest nieraz "grupa nacisku" na spoleczenstwo.
Rodzi to dwa rodzaje skutkow. Na wsiach i w malych miasteczkach srodowiska
klerykalne usiluja wytworzyc atmosfere presji, ktora uniemozliwia normalne
ksztaltowanie sie postaw swiatopogladowych. Pelna agresywnosci polityka
Kosciola rodzi zreszta niekiedy agresywna reakcje obronna.
W ksiazce "Miedzy panem a plebanem" stwierdzil: To co mowil
Grzybowski, bylo na poziomie, natomiast moje pytania odzwierciedlaly
glebie mysli kompletnego troglodyty.
Byla to ostatnia publikacja Michnika w prasie pod wlasnym nazwiskiem,
wkrotce wydano zakaz drukowania jego artykulow. Pomogl mu wtedy Jerzy
Urban, ktory zamieszczal jego teksty pod pseudonimem w "Zyciu
Gospodarczym". Kuron wspomina, ze Michnik z Urbanem bywali w coctail
barku w Bristolu i pijali harcerzyki tj. wodke wyborowa z grapefruitem
W dziesiata rocznice Pazdziernika komandosi organizuja spotkanie z
Leszkiem Kolakowskim i Krzysztofem Pomianem. Komisja Ideologiczna KC
zobowiazala Ministerstwo Szkolnictwa Wyzszego do usuniecia najaktywnieszych
uczestnikow spotkania z uczelni. Wobec Michnika, jako glownego organizatora,
wladze uczelni znowu wszely postepowanie dyscyplinarne. Zarzucono mu
rowniez niestosowne zachowanie na spotkaniu z Mieczyslawem Rakowskim,
jednak redaktor naczelny "Polityki" stanal w jego obronie
i zaprzeczyl temu zarzutowi. W marcu 1967 r. Michnik ponownie zostal
zawieszony na rok w prawach studenta.
Po wyjsciu z wiezienia Modzelewskiego i Kuronia komandosi aktywizuja
dzialalnosc. W pazdzierniku 1967 r. Michnik razem z innymi komandosami
kolportuja na uniwersytecie "ulotke wietnamska": Bojownicy
wietnamscy walcza o sprawe, ktora jest takze nasza sprawa: o prawo
do rewolucji znoszacej niewole spoleczna i jej nastepstwo niewole narodowa;
o wolnosc od wyzysku dyktatury wewnetrznej i od dyktatu wielkich mocarstw
nad malymi narodami. W tej sytuacji my, polska lewica, nie mozemy milczec
- pisali mlodzi rewizjonisci.
"
...poczulem sie polskim nacjonalista"
Na poczatku 1968 r. komandosi organizuja demonstracje przeciwko zdjeciu "Dziadow".
Wladze uznaly Michnika za jednego z czolowych organizatorow studenckich
wystapien. 4 marca po decyzji ministra szkolnictwa wyzszego zostal
razem z Henrykiem Szlajferem relegowany z uczelni, powodem bylo udzielenie
wywiadu Bernardowi Marguerittowi. Rownoczesnie prokuratura wszczela
przeciwko nim sledztwo. 8 marca komandosi zorganizowali wiec w obronie
zwolnionych studentow . Dzien pozniej Michnik zostal aresztowany. W
lutym 1969 r. skazano go na trzy lata. Po latach tak ocenial swoje
odczucia z okresu Marca: ...sam sobie bez sensu mowilem, ze "jestem
komunista" i w imie swoiscie rozumianego marksizmu odrzucilem
swiat "komunizmu realnego" ... z naturalna sympatia reagowalem
na krytyke komunizmu z lewa interesowal mnie Lukacs i Gramsci, trocki
i Roza Luksemburg. Takze Sartre i Marcuse.
W wiezieniu zmienia swoje poglady: ...rozstrzygnela sie jakby sprawa
mojej tozsamosci ideowej. Antysemityzm polskich komunistow to bylo
cos, co ostatecznie i na zawsze zerwalo jakakolwiek wiez duchowa z
komunizmem. ... 21 sierpnia z gazet dowiedzialem sie, ze w Czechoslowacji
nastapila wojskowa interwencja pieciu panstw. Rowniez polskiego wojska.
Wtedy, po raz pierwszy, poczulem sie polskim nacjonalista, bo najwiekszy
wstyd odczulem przez to, ze bylo tam rowniez polskie wojsko.
Na wolnosc wychodzi we wrzesniu 1969 r. Aby moc wznowic studia, zaczyna
pracowac jako spawacz w zakladach Lamp Elektronowych im. Rozy Luksemburg.
W 1973 r. otrzymuje zgode na wznowienie studiow jako ekstern na Uniwersytecie
im.Adama Mickiewicza w Poznaniu. Studia konczy w 1975 r.
W tym czasie staje staje sie gwiazda opozycyjnych salonow warszawskich,
pelni rowniez funkcje osobistego sekretarza Antoniego Slonimskiego.
Uczestniczy takze w seminariach z historii najnowszej organizowanych
w prywatnych mieszkaniach. Jednoczesnie pomaga w zbieraniu podpisow
pod listami w obronie owczesnych wiezniow politycznych m.in. braci
Kowalczykow czy przywodcow organizacji "Ruch". W 1975 r.
podpisuje list 59, w ktorym protestowano przeciwko zmianom w konstytucji
PRL.
"
Przyjaciel Kosciola i Prymasa"
Na poczatku lat 70-tych Michnik dokonuje gwaltownego zwrotu w swojej
dzialalnosci - z wojujacego ateisty przemienia w zarliwego katolikofila.
Razem z Kuroniem nawiazuje blizsze kontakty ze srodowiskiem katolickim:
Postawilismy sobie wowczas ponownie pytanie o Kosciol katolicki. Czy
rzeczywiscie jest tak, ze ten Kosciol jest tak reakcyjny jak myslelismy.
Wlasciwie kto w Polsce jest reakcyjny: Kosciol katolicki, czy policja
bezpieczenstwa - wspomina Michnik - Probowalem w tych latach zbudowac
pewien most pomiedzy laicka, antyklerykalna inteligencja a katolikami.
Spotykaja sie m.in. z Bohdanem Cywinskim, Krzysztofem Sliwinskim, Tadeuszem
Mazowieckim, Andrzejem Wielowieyskim. W "Literaturze" jako
Andrzej Jagodzinski zamieszcza recenzje ksiazki Mazowieckiego "Rozdroza
i wartosci". Jednoczesnie pod pseudonimem Andrzej Zagozda publikuje
w "Wiezi". Dla komandosow, ktorzy wyemigrowali po 1968 r.,
zainteresowanie Michnika Kosciolem bylo niezrozumiale: Dla nich moje
zainteresowanie Kosciolem to byl prawdziwy szok, bo przed Marcem nikt
w naszym srodowisku nie moglby sie zdobyc na powazne traktowanie Kosciola.
W maju 1976 r. Michnik i Kuron zostali przyjeci przez Prymasa Wyszynskiego
na audiencji. Peter Raina podaje, ze zaproponowali oni wspolprace opozycji
politycznej z Kosciolem. Prymas Wyszynski odpowiedzial odmownie: ...Kosciol
zawsze bronil interesow narodu i nie da sie wykorzystac do koniunkturalnych
celow ugrupowan politycznych.
Propozycje te Michnik ponowil w wydanej w Paryzu ksiazce "Kosciol,
lewica, dialog". Po latach w rozmowie z Jackiem Zakowskim oceniajac
Prymasa Wyszynskiego uzywa terminu "Wielki Anachronizm":
...Byla w nim wielkosc i anachronizm. Jezyk, ktorym kardynal mowil,
byl jezykiem czasu minionego. Kiedy mowil o polityce, wydawalo sie
to fascynujace i madre. ... Natomiast zupelnie odpadalem, kiedy Ksiadz
Prymas pisal i mowil o religii. Jego jezyk stawal sie dla mnie zupelnie
niezrozumialy. Calkowicie nie wpisywal sie w moja potrzebe refleksji
religijnej. Odkladalem pisma kardynala Wyszynskiego i siegalem po Ewangelie.
To mi sie wydawalo duzo bardziej instruktywne. ... Wyszynski nie lubil
i nie rozumial kultury Zachodu.
Z wizyta u eurokomunistow
Po wydarzeniach w Radomiu otrzymuje zaproszenie od Jean-Paul Sartre'a.
Otrzymuje paszport i wyjezdza do Francji: ...wladza uznala, ze bede
dla niej mniej szkodliwy w Paryzu, niz w Warszawie - tlumaczyl decyzje
komunistow.
Na Zachodzie naglasnia dzialalnosc Komitetu Obrony Robotnikow, prowadzi
takze rozmowy z dzialaczami zachodniej lewicy. Poznaje m.in. przywodcow
Komunistycznej Partii Wloch: Bedac na Zachodzie jakby na nowo zrozumialem
zachodnia lewice. Poczulem sie czlowiekiem lewicy, ale zachodniej,
bo jednoczesnie zrozumialem, ze w Polsce te podzialy nie maja sensu,
ze Polska rzadza inne podzialy.
Spotkania z przedstawicielami zachodniej lewicy wywoluja u niego zafascynowanie
eurokomunizmem. W opublikowanej w "Kulturze" dyskusji z Gustawem
Herling-Grudzinskim Michnik stwierdzil: ...choc nie utozsamiam sie
z eurokomunizmem, spogladam na eurokomunistow z nadzieja. ... Do implantacji
w Europie Wschodniej nadaje sie zreszta zasadniczy zrab programu deklarowanego
przez eurokomunistow. W madryckiej deklaracji zlozonej wspolnie przez
Berlinguera, Carilla i Marchais, czytamy m.in.: Komunisci Hiszpanii,
Francji i Wloch pragna dzialac w kierunku zbudowania nowego spoleczenstwa,
przy wielosci sil politycznych i spolecznych, w poszanowaniu, gwarancji
i rozwoju wszystkich wolnosci kolektywnych czy indywidualnych. ..." Niczego
innego nie pragne dla Polski.
W poszukiwaniu zaginionego partnera
Do Polski wrocil 2 maja 1977 r., dwanascie dni pozniej zostal aresztowany.
Wiezienie opuszcza w lipcu. W KOR-ze jest odpowiedzialny za kontakty
ze srodowiskami intelektualnymi.
W pazdzierniku 1977 r. dochodzi do konfliktu pomiedzy Michnikiem a
Antonim Macierewiczem. Obaj mieli redagowac pismo "Glos".
Jednak juz przy redagowaniu pierwszego numeru powstal spor programowy.
Macierewicz uznal artykul Michnika "Potrzeba reform" za chec
dogadania sie z liberalna frakcja partii komunistycznej.
Michnik juz w czasie pobytu na Zachodzie proponowal zwrocic uwage na
pragmatykow w PZPR. W sformulowanym programie, zblizonym do propozycji
Kuronia, zakladal powolne przeobrazenia. Jednak Michnik uznal, ze granica
zmian jest militarna i polityczna obecnosc ZSRR w Polsce. Dlatego opozycja
powinna sobie uswiadomic, ze zmiany te musza odbywac sie w ramach doktryny
Brezniewa. Wskazal takze na : fundamentalna zbieznosc interesow kierownictwa
politycznego ZSRR, kierownictwa politycznego w Polsce i polskiej demokratycznej
opozycji. Michnik stwierdzil takze, ze w partii jest wielu "pragmatykow",
ktorzy wiedza, ze represje niczego nie rozwiazuja ... Dlatego wlasnie
moze byc dla demokratycznej opozycji partnerem, z ktorym mozna zawrzec
polityczny kompromis, ale nie bedzie on nigdy politycznym sojusznikiem.
Spor z Macierewiczem musial powstac predzej czy pozniej. Srodowisko "Glosu" odnosilo
sie do tradycji niepodleglosciowej, natomiast Michnik byl dalej wierny
tradycji komunistycznej: Istnieje poglad, ze cala polska polityka kulturalna,
cala wizja kultury formulowana w owym czasie przez polska partie komunistyczna
w Polsce byla wielkim bluffem, wielkim oszczerstwem, w stosunku do
narodu i spoleczenstwa - pisal w 1978 r. w pismie "Puls" -
Mysle, ze to nieprawda. Tak mowiac upraszczamy tylko cala problematyke,
a nawet ja falszujemy. Trzeba te sprawe widziec szerzej, na tle tego,
co sie w owym czasie dzialo w calej Europie. ..W Polsce tworcami tej
koncepcji byli tacy ludzie, jak Jerzy Borejsza, Karol Kuryluk, Stefan
Zolkiewski czy Wladyslaw Bienkowski, a wiec ludzie rozni. Ale ... ludzie
ci kulture naprawde kochali i naprawde uwazali za cos wlasnego. Ich
projekt kultury socjalistycznej byl projektem kultury autentycznej.
Byli rzeczywiscie przekonani, ze istnieje szansa przeksztalcenia kultury
polskiej, jej demokracji i upowszechnienia, ze istnieje takze mozliwosc
przeciwstawienia sie klasycznemu rozumieniu kultury polskiej, czesto
zakladajaca calkowita dominacje jej katolickiego charakteru, jej zwiazkow
z Kosciolem, ktore - dodajmy - nie zawsze wychodzily jej na dobre.
Problem ten poruszony zostal rowniez w dosyc glosnej polemice z Piotrem
Wierzbickim. W rozmowie z Jackiem Zakowskim Michnik zarzucil autorowi "Traktatu
o gnidach" pyche: Nigdy nie przyjalem formuly, ze w Polsce przez
czterdziesci lat de facto trwala sowiecka okupacja. Bylem zdania, ze
PRL to jest polska panstwowosc pozbawiona suwerennosci. Ta panstwowosc
jednak istniala i stanowila pewna wartosc.
W polowie 1978 r. Michnik zaczyna wydawac kwartalnik "Krytyka".
Wchodzi takze w sklad kolegium Niezaleznej Oficyny Wydawniczej (NOWA).
Bierze udzial takze w redagowaniu niezaleznego pisma literackiego "ZAPIS".
Angazuje sie w dzialalnosc Towarzystwa Kursow Naukowych, wyklada historie
najnowsza. W wyniku ciaglych nalotow i represji w kwietniu 1979 r.
zawiesil prowadzenie swoich wykladow. W sierpniu 1978 r. uczestniczy
na granicy polsko-czechoslowackiej w spotkaniu korowcow z dzialaczami
KARTY 77. Rok pozniej w pazdzierniku Michnik, po aresztowaniu czlonkow
KARTY 77 wzial udzial w glodowce w kosciele sw.Krzyza w Warszawie w
ich obronie.
Przeciwnik Walesy i awanturnictwa
Kiedy w sierpniu 1980 r. wybuchly strajki, Kuron chcial go wyslac do
Stoczni Gdanskiej: Jacek wierzyl w moje myslenie polityczne. Jacek
byl bardzo niespokojny, podobnie jak ja, ze tam w Gdansku maja takie
awanturnicze idee. ... Glowna awanturnicza idea polegala na tym, ze
moga powstac niezalezne i samorzadne zwiazki zawodowe. Jacek wiedzial,
ze w komunizmie jest to niemozliwe. Ja tez wiedzialem, ze to jest niemozliwe
i dlatego mialem jechac do Gdanska do Stoczni, zeby im wytlumaczyc,
ze nie ma sensu upierac sie przy tym postulacie.
Scisle wspolpracuje z Kuroniem, z ktorym tworzy nierozlaczny tandem
polityczny, zostaje doradca prezydium Regionu Mazowsze: Bylem w "S" w
obrebie frakcji anty-Walesowskiej. Uwazalem, ze Walesa chce wprowadzic
do "S" taki model sultanski, dyktatorski.
W maju 1981 r. zdobyl rozglos, kiedy razem ze Zbigniewem Romaszewskim
w Otwocku uspokoil tlum grozacy milicjantom z miejscowego posterunku
linczem. Nazywam sie Adam Michnik, mnie - sile antysocjalistycznej
mozecie chyba wierzyc - slowa te zapobiegly tragedii.
W listopadzie 1981 r. razem m.in. z Kuroniem organizuje "zalazek
przyszlej partii politycznej demokratycznego panstwa", Kluby Rzeczpospolitej
Samorzadnej Wolnosc-Sprawiedliwosc-Niepodleglosc - byla to odpowiedz
na powolane wczesniej Kluby Sluzby Niepodleglosci, o prawicowym charakterze.
Ulubieniec narodu
13 grudnia zostaje internowany. Pierwsze miesiace przebywa w Bialolece.
Tam powstaja jego pierwsze analizy sytuacji politycznej w Polsce "Listy
z Bialoleki": Kazdy musi we wlasnym sumieniu odpowiedziec na pytanie,
jak sprzeciwic sie zlu, jak bronic godnosci, jak zachowac sie w tej
dziwnej wojnie, ktora jest - warto o tym stale pamietac - nowym wcieleniem
trwajacych od stuleci zmagan Prawdy z Klamstwem, Godnosci z Ponizeniem.
Negatywnie wypowiadal sie wtedy o tworcach stanu wojennego. W maju
1982 r. Michnik formuluje swoje propozycje programu wyborczego "Dlugi
marsz". W odroznieniu od Kuronia sceptycznie zapatrywal sie na
mozliwosc upadku wladzy w wyniku gwaltownego wybuchu niezadowolenia
spolecznego. Natomiast za glowny problem polskiej polityki uznal ocene
sytuacji miedzynarodowej. Wedlug niego niezaleznie od zmian Polska
zawsze pozostanie w sferze uwagi Moskwy, dlatego bedzie trzeba nawiazac
normalne stosunki. Michnik podkreslil takze, ze musi zakladac izolacje
WRON-y i PZPR, a zatem postepujacy upadek wiarygodnosci dotychczasowego
systemu rzadow, takze z sowieckiego punktu widzenia. ... mozliwa jest
sytuacja, w ktorej, z kremlowskiej perspektywy, PZPR bedzie zupelnie
niewiarygodna, jej armia niepewna i sklonna do buntow, a interwencja
militarna w Polsce - zbyt kosztowna politycznie.
Na poczatku wrzesnia 1982 r. Michnika i innych internowanych dzialaczy
KOR-u oskarzono o usilowanie obalenia ustroju PRL. Aresztowanych korowcow
osadzono w areszcie mokotowskim. Proces rozpoczal sie dopiero w lipcu
1984 r., jednak po jednym dniu sprawe odroczono i juz jej nie wznowiono.
Kilka dni pozniej wladze oglosily amnestie.
Pol roku pozniej Michnik ponownie trafil do aresztu. 11 lutego 1985
r. m.in. z Wladyslawem Frasyniukiem i Bogdanem Lisem zostal aresztowany
w czasie spotkania w Gdansku, na ktorym miano zastanawiac sie nad wyjsciem
z podziemia. Wladze oskarzyly ich o "probe wywolania niepokoju
publicznego". Proces odbyl sie na przelomie maja i czerwca, Michnik
zostal skazany na trzy lata.
Komunisci byli szczegolnie wyczuleni na osobe Michnika, przez lata
tworzyli wokol niego czarna legende. Kiedy w lipcu ks. arcybiskup Jerzy
Dabrowski interweniuje u Kiszczaka w sprawie uwolnienia Michnika, szef
MSW odpowiedzial: Sytuacja Michnika jest specyficzna. Pisze listy do
Wolnej Europy i ubliza mi. Uwaza, ze go wciaz przesladujemy, specjalnie
podajemy mu przypalona zupe. A przeciez ma w celi telewizor i wszystko,
co mu potrzebne.
Latem 1986 r. zostaje zwolniony. Juz kilka dni potem w trakcie spotkania
z kardynalem Janem Krolem gen.Jaruzelski mowil: Niedawno ks.Jankowski
zaprosil Michnika do sw.Brygidy i ten zyd zawladnal calym kosciolem.
Wydawalo sie, ze przystapi do oltarza i bedzie odprawial Msze.
Andrzej Zybertowicza w ksiazce "W uscisku tajnych sluzb" pisze:
...Prawdopodobne wydaje sie, iz od ktoregos momentu komunistyczne wladze
rozmyslnie budowaly Michnikowi legende, naglasniajac jego osobe poprzez
publiczne ataki...
Widmo kompromisu
Pojawienie sie na Kremlu Gorbaczowa spowodowalo, ze Michnik zmienil
retoryke swoich wypowiedzi. Wiosna 1985 r., czekajac na proces, Michnik
napisal ksiazke "Takie czasy... Rzecz o kompromisie". Wyrazil
w niej gotowosc zawarcia kompromisu z wladza: "S" powinna
odrzucic filozofie "wszystko albo nic". Dotyczy to zarowno
stosunku do ZSRR, jak i do polskich komunistow ... kompromis w Polsce
- i demokratyczna reforma jako jego kosekwencja - to perspektywa tylez
realistyczna, co i jedyna. Dla komunistow moze to byc droga do uzyskania
legitymacji, dla nas zas - droga do godziwego zycia.
Jednak w dalszym ciagu wykluczal mozliwosc prowadzenia rozmow z szefem
MSW: ...dopoki policja jest czynnikiem decydujacym o polityce nomenklatury
wobec spoleczenstwa, dopoty zadne porozumienie wladzy ze spoleczenstwem
nie jest mozliwe. Policja bowiem nie jest od porozumienia, lecz od
rozpracowywania.
Jesienia 1986 r. wladze "S", w odpowiedzi na oglosza amnestie,
postanowily rozpoczac ujawnianie struktur podziemnych Zwiazku. Michnik
wyjasnial te decyzje jako akt majacy na celu sprowokowanie
procesu, w ktorym konflikt przeobrazi sie w dialog. I chcielibysmy,
by intencja decyzji naszych kolegow byla w ten wlasnie sposob interpretowana.
W 1987 r. wystepuje z propozycja powolania, na bazie "S",
wielkiej monopartii - Polskiej Partii Solidarnosci. Pomysl ten byl
lansowany szczegolnie przez przyszlych dzialaczy UD i UW. Rok pozniej
w sierpniu Michnik wlacza sie w organizacje strajku w Stoczni Gdanskiej.
Romuald Szeremietiew, wowczas zdecydowany przeciwnik strategii Walesy
i lewicy solidarnosciowej, wspomina: Oficjalnym dysponentem kierujacym
ludzi z zewnatrz na teren stoczni byl rezydujacy u ks. Jankowskiego
Adam Michnik. Nie ma watpliwosci, ze gdybym tam zwrocil sie o pomoc,
moja wizyta w stoczni nie doszlaby do skutku.
O manipulacjach Michnika w czasie tego strajku wspominal rowniez Jaroslaw
Kaczynski w ksiazce Teresy Toranskiej "MY". Po zakonczeniu
strajku Kaczynski razem z Krzysztofem Wyszkowskim, Aleksandrem Hallem,
Andrzejem Celinskim napisali oswiadczenie podsumuwujace strajk: Skonczyl
sie strajk wyszlismy, list wyladowal w sw.Brygidzie, przekazano go
Wolnej Europie i co sie okazalo? Ze do tego listu na pierwsze miejsce
dopisal sie Michnik. Byl nie w stoczni, a w kosciele, ale pal go diabli,
niech bedzie. On jednak zorganizowal akcje, zeby do tego listu dopisalo
sie jeszcze z szescdziesiat osob. Dlaczego? Bo sklad tej pierwotnie
podpisanej grupy byl niestosowny z punktu widzenia owczesnych potrzeb
politycznych i nie mogl w Wolnej Europie pojsc dokument, ktory wykazywal,
ze ci w strajku byli, a tamci nie byli.
Jesienia 1988 r. wladze sprzeciwiaja sie m.in. udzialowi Michnika i
Kuronia w obradach Okraglego Stolu. Oficjalnie byl to powod odlozenia
tych rozmow. Gen.Wladyslaw Pozoga, zastepca Kiszczaka, w rozmowie z
Henrykiem Piecuchem stwierdzil: Tymi osobami gral Jaruzelski poprzez
Kiszczaka. Chcial pokazac swoje twarde stanowisko wobec socjalistycznych
sasiadow. Tymczasem informacje z ambasad panstw zachodnich wskazywaly,
ze obaj panowie przy okraglym stole usiada. Kiszczak sie jednak droczyl.
W takich sprawach general spisywal sie znakomicie...
Kiedy pod koniec pazdziernika komunisci podjeli decyzje o zamknieciu
Stoczni Gdanskiej, Michnik przestrzegal przed rozpoczeciem strajku:
Rakowski pisze scenariusz konfrontacji, a kazdy frontalny atak bedzie
ich konsolidowal.
Koronkowy sojusz pod stolem
Jeszcze przed rozpoczeciem obrad Okraglego Stolu Michnik wzywal do
umiaru i spokoju. W styczniu w 1989 r. w czasie posiedzenia Krajowej
Komisji Wykonawczej stwierdzil: wchodzimy w koronkowa gre. Cala sprawa
legalizacji "S" jest bardzo chwiejna. Rozsadnie jest unikac
sformulowan rewoltujacych aparat...
Juz po rozpoczeciu rozmow z komunistami Michnik skonstatowal: Widze,
ze o sprawach Polski zaczynamy mowic jezykiem, w ktorym sie rozumiemy.
Moze jeszcze nie do konca, ale...jest to juz z pewnoscia ten sam alfabet.
Krzysztof Wyszkowski w wywiadzie dla paryskiej "Kultury" ocenil,
ze w ekipie solidarnosciowej: O wszystkim decydowali Michnik, Kuron
i Geremek, w pewnej fazie Mazowiecki. Ta grupa wziela za zaslone to
Frasyniuka, to Bujaka, to Gila(przy ich akceptacji), ktory politycznie
nie mieli nic do powiedzenia.
W tym czasie zaczal wyrozumiale traktowac tworcow stanu wojennego:
Nie spierajmy sie o ocene 13 grudnia, ale miejmy swiadomosc, ze 13
grudnia zaczela sie ... mniej czy bardziej zimna wojna domowa. I chodzi
o to, zeby te wojne skonczyc. Potrzebne sa do tego rozmaitego typu
akty, pociagniecia, ktore wcale nie musza oznaczac ze strony panow,
ze rezygnujecie ze swojej oceny tego co sie stalo 13 grudnia.
Diametralnie zmienil rowniez opinie o Jaruzelskim. Na spotkaniach przekonywal,
ze jest to patriota i polityk z wyobraznia, dlatego zaluje swoich poprzednich
ocen. W czasie kuluarowej rozmowy z Jerzym Urbanem Michnik nie kryl
zadowolenia z informacji, jaka przekazal mu rzecznik rzadu: ...gen.Jaruzelski
z uwaga i szacunkiem sledzi jego publiczne wypowiedzi na rzecz porozumienia,
ktore cechuje umiar i realizm.
Nie bez powodu J.Urban w ksiazce "Ja jako byly" stwierdzil:
Przy Okraglym Stole obie strony doznaly pewnej psychologicznej iluminacji,
tzn. ten wczesniej demonizowany przeciwnik okazal sie rozsadny i nie
tak odlegly w dazeniach i sposobie myslenia.
Ich prezydent, wasz rzad, a moja gazeta
Po zakonczeniu obrad Walesa wyznaczyl Michnika na redaktora naczelnego "Gazety
Wyborczej", opozycyjnego dziennika. Rownoczesnie kandyduje, jako "czlowiek
Lecha" do sejmu z woj. katowickiego. W trakcie kampanii wyborczej
odbywa sielskie spotkania z Aleksandrem Kwasniewskim. Zabiegi o wlaczenie "Olka" do
rzadu opisal Jaroslaw Kaczynski. Michnik krytycznie odniosl sie do
upadku listy krajowej, wczesniej apelowal o nieskreslanie jej: Wiara,
ze za pomoca wykreslenia wszystkich kandydatow z listy krajowej mozna
zmienic wladze w Polsce, jest zludzeniem.
9 czerwca Michnik podczas spotkania z Kiszczakiem wysunal osobe Bronislawa
Geremka na fotel premiera.
Kiedy prof.Janusz Reykowski uzyskuje zgode Jaruzelskiego, dzwoni do
Michnika i przedstawia mu propozycje - nasz prezydent, wasz premier.
Ten po konsultacji z Walesa zamieszcza slynny artykul: Wasz prezydent,
nasz premier. Jednoczesnie na lamach "GW" lansuje idee sojuszu
z reformatorskim skrzydlem PZPR: Sukces polityki reform wymaga od Polakow
sojuszu wszystkich sil reformatorskich, tych z "S" i tych
z PZPR. W pozytywnym ulozeniu stosunkow Polski i ZSRR skrzydlo reformatorskie
z PZPR, tacy ludzie jak gen. Wociech Jaruzelski, czy pierwszy sekretarz
KC Mieczyslaw F.Rakowski moga odegrac zasadnicza role - pisal w pazdzierniku
w trakcie wizyty Eduarda Szewardnadze.
Walczacy z obskurantyzmem...
Kolejnym problem Michnika, ktory po 1989 r. staral sie rozwiazac, byl
rzekomy polski szowinizm, nacjonalizm i antysemityzm. Wielokrotnie
przestrzegal, ze nacjonalizm jest pulapka dla demokracji: Nacjonalizm
jest falszywa reakcja na potrzebe niezaleznosci, ktora byla gwalcona
przez komunizm. Nacjonalizm jest reakcja zdegenerowana, poniewaz uraza
do obcych kultur jest tu mocniejsza niz troska o wlasna kulture narodowa.
Wiosna 1990 r. w rozmowie z "The Guardian" Michnik stwierdzil,
ze najwiekszym zagrozeniem dla demokracji w tym rejonie Europy jest
ksenofobia, demagogiczny egalitaryzm, szowinizm: Bitwa rozgrywa sie
miedzy liberalami spogladajacymi na zewnatrz a rzecznikami obskurantyzmu,
zapatrzonymi w swoj wlasny kraj, ktorzy za bardzo koncentruja sie na
odrodzeniu narodowej, przedkomunistycznej kultury narodowej.
...i lustracja
W kwietniu 1990 r. do archiwum MSW wchodzi tzw. komisja Michnika. Oprocz
szefa "GW" w jej sklad weszli Andrzej Ajnenkiel, Jerzy Holzer,
Bogdan Kroll, swoja prace zakonczyla w czerwcu 1990 r. Antoni Macierewicz
stwierdzil: O jej dzialalnosci wiadomo tylko tyle, ze zostala utworzona
w bardzo dziwacznym trybie przy ministrze edukacji narodowej i spraw
wewnetrznych i dzialala poltora miesiaca. Czlonkowie komisji, reprezentujacy
bardzo okreslona opcje polityczna, mieli dostep do archiwow poza wszelkimi
procedurami.
Komisja Michnika odwiedzila takze archiwa Wojskowej Sluzby Wewnetrznej.
W tym czasie "GW" opublikowala szereg artykulow podwzajacych
sens udostepnienia archiwow sluzb specjalnych. Konsekwencja takich
pogladow byla obrona majatku po partii komunistycznej w trakcie sejmowej
dyskusji: ...prostym sposobem szukania sobie popularnosci jest likwidowanie
majatku po bylej PZPR. Jest to klasyczny zastepczy konflikt - grzmial
28 kwietnia 1990 r. z trybuny sejmowej posel Michnik - chce powiedziec,
ze w niektorych glosach, o czym mowie z bolem, uslyszalem cos, co bym
nazwal antykomunizmem jaskiniowym. Ja jestem antykomunista i tej jaskiniowosci
sie boje. I chce powiedziec, ze dzis z popisywaniem sie tymi deklaracjami,
gdzie sie miesza PZPR z blotem, przyrownuje do katynskich mordercow,
mowi sie, ze gorsi byli niz Hitler - ja nic wspolnego nie mam i nie
chce miec.
W lecie 1990 r. Michnik wchodzi w sklad grupy zalozycielskiej ROAD-u
(Ruchu Obywatelskiego - Akcja Demokratyczna). Jednoczesnie w kampanii
prezydenckiej opowiedzial sie po stronie Mazowieckiego. Doprowadzilo
to do konfliktu z Walesa. W sierpniu odebral on "Gazecie Wyborczej" znaczek "S".
Dziennik Michnika nie dopuszczal na lamy opinii krytykujacych rzad
Mazowieckiego. Konsekwentnie kompromitowal informacje o aferach gospodarczych.
Kiedy dziennik "Nowy Swiat" opublikowal serie artykulow demaskujacych
afere FOZZ, "GW" na swoich lamach umniejszala jej rozmiar,
spychajac ja do dalszego rzedu. Kompromitowano rowniez artykuly i ksiazki
ujawniajace kulisy wydarzen 1989 r. Sam Michnik poglad prof. Staniszkis
o zaplanowaniu przez KGB przemian w bloku wschodnim, okreslil jako "aberracje
umyslowa".
W maju 1992 r. "GW" jednoznacznie opowiada sie za podpisaniem
traktatu polsko-rosyjskiego, w wersji umozliwiajacej Moskwie zakladanie
spolek mieszanych w bazach posowieckich. Leon Bojko w artykule "Upokorzyc
Rosje" pisal: "Niektorzy politycy stawiaja sobie cele nieco
dalej idace. Chodzi o zgromadzenie kapitalu uzytego w dalszej walce
politycznej... Po to, by w przyszlosci rozgrywac ta karta, niektorzy
politycy daza do storpedowania wizyty Lecha Walesy w Rosji lub - jesli
to sie nie uda - by przebiegala ona w atmosferze skandalu".
Jednoznaczna obrona elity komunistycznej, fascynacja Gorbaczowem oraz
bezpardonowy atak na proby sprawiedliwej oceny bylego systemu spowodowaly,
ze dawni znajomi nie mogli poznac nowego wcielenia. Alain Besancon
krytycznie ocenial dzialania Michnika, zarzucajac mu bledna ocene Gorbaczowa:
...W polityce zewnetrznej utworzyla sie os Moskwa-Warszawa. W "Litieraturnoj
Gazietie" Michnik dal wyraz swemu zadowoleniu z tego, ze wojska
sowieckie racza pozostac w Polsce.
"
...wsciekam sie, ze Jaruzelskiego mecza"
Grzegorz Schreiber, byly posel ZChN, podal w 1992 r. swoja interpretacje
wojny na gorze: 10 kwietnia 1990 r. Lech Walesa zapowiedzial ubieganie
sie o urzad prezydenta. 13 kwietnia "GW" dyskretnie poiformowala,
ze jej redaktor naczelny, posel Adam Michnik przeglada "teczki
z aktami liderow "S" zawierajace materialy o ich dzialalnosci
do grudnia 1988 r." Wkrotce potem podczas wiecu w Pucku przewodniczacy
NSZZ "S" wypowiedzial tzw. wojne na gorze. ... Nikt nie mogl
zrozumiec gwaltownych posuniec Lecha. Z rowna determinacja zachowa
sie Walesa jeszcze raz, dokladnie w dwa lata pozniej podczas odwolywania
rzadu Olszewskiego.
O lustracji i dekomunizacji Michnik negatywnie wypowiada sie do dzisiaj,
straszac rozlewem krwi: Gdyby w 1992 r. Macierewicz wygral operacje
lustracyjna bez - symbolicznie mowiac - szubienic by sie nie obeszlo.
... Byly nieprzyjemne sytuacje, ale w koncu nikomu nie stala sie wielka
krzywda. Ja sie wsciekam, ze Jaruzelskiego mecza, ciagaja po sadach,
ale ... wszystko dzieje sie w ramach cywilizowanego prawa.
Zdaniem Michnika, rowniez wobec zomowcow z kopalni "Wujek" nalezaloby
zastosowac amnestie: Niechby ich osadzili, niechby ich skazali wedle
prawa, niech sprawiedliwosc zostanie wymierzona, ale w imie pojednania
darujmy im kary.
Ostatnim slowem Michnika w procesie zacierania roznic z przeszlosci
jest wspolny artykul z Wlodzimierzem Cimoszewiczem w "GW" (9-10
IX 1995). Obaj autorzy zaproponowali podjecie dialogu na rzecz prawdy
i pojednania: ...Utrzymywanie sie w kraju bardzo silnej polaryzacji
politycznej, w praktyce niemal eliminujacej jakikolwiek powazny dialog,
przynosi wiele szkody. ... Uwazamy, ze powinna powstac grupa zlozona
z osob zaufania publicznego, ktora przygotowalaby swoj raport dla "prawdy
i pojednania".
16 Listopada 1995 [GAZETA POLSKA]
INNI TOWARZYSZE:
płk Józef Różański (Józef Goldberg) - wicedyrektor Departamentu Min.Bezp.
Publ.
i jego Towarzycho:
Jakub Berman - odpowiedzialny za UB w Biurze Politycznym KC PZPR; (JEGO SIOSTRZENIEC,
TO MAREK BOROWSKI, szef neokomuny i "bywszyj marszał" sejmu
Roman Romkowski (Natan Grinszpan) - wiceminister w Min. Bezpiecz. Publicznego
Luna Brystygierowa - dyrektor departamentu MBP;
płk Anatol Fejgin - dyrektor departamentu w MBP;
Józef Światło (Izaak Fleischfarb) - dyrektor osławionego X Departamentu MBP,
Minister Stanisław Radkiewicz, choć Polak ożeniony był z Żydówką Rutą Teitsch.
Również wojewódzkie placówki UB obsadzane były przez osoby narodowosci
żydowskiej. Według Johna Sacka (Oko za oko) w Lublinie 80 proc. oficerów milicji
i 50 proc. milicjantów było Żydami;
|